Są to moje przemyślenia (eksperymenty myślowe) bazujące na mojej dotychczasowej wiedzy. Proszę wybaczyć moje dyletanckie określenia, ale nie zajmuje się zawodowo tą tematyką i dlatego nie przyswoiłem sobie fachowej nomenklatury.

Wpis ten popełniłem licząc na opinie fachowców w temacie, głównie fizyków i to chyba teoretyków.

Jeśli chodzi o TW (teoria względności) to rozważmy zagadnienie dylatacji czasu dla fotonu-świata. Obserwacja z punktu odniesienia/”widzenia” fotonu, czyli obiektu bez masy, poruszające się z prędkością C czyli światła. Dla takich obiektów nie ma pojęcia czasu ani odległości. Co daje im możliwość bycia ich (fotonów) w każdej chwili i wszędzie. Dlatego możemy stwierdzić, że fotony które obserwujemy może być de facto jednym fotonem. Czyli jeden foton może obsłużyć nasz punkt odniesienie i może być w kilku miejscach (nawet wszędzie)  na raz. Przyswojenie sobie-wyobrażenie obserwacji z  punkty widzenia fotonu jest bardzo osobliwe, załamują się to wspomniane już pojęcia czasu i odległości (czyli całej czasoprzestrzeń), ale wszystkie pojęcia ilościowe co może implikować problemy obliczeniowe. Może to jednak za daleko posunięta teza.  

Powyższe moje obserwacje budziły również moje wątpliwości co do ich słuszności-prawdziwości, ale po zapoznaniu się z artykułem “Fotony, czyli bezmasowi hipsterzy zamrożeni w czasie” uznałem, że są właściwe.

MK (mechanika kwantowa) rozważmy problem nieoznaczoności cząstek w tym fotonów. Co pokrótce oznacza, że nie możemy dokładnie określić położenia cząstek a w szczególności możemy stwierdzić, że są one jednocześnie w kilku miejscach, a idąc dalej, wszędzie. Splątanie cząstek też opisuje taką sytuację. Samo określenie cząstki też może być mylące bo bardziej są to fale. Zjawisko te jest dobrze doświadczalnie udowodnione. Potwierdza, że jeden foton może być w kilku miejscach naraz.“Foton w trzech miejscach naraz. Teoria kwantów zdała kolejny test.

Jak na razie nie spotkałem się z powiązaniem tych dwóch zjawisk dotyczącej fotonów-światła w TW jak i MK. Jak dla mnie mocno one z sobą korelują i uzupełniają. Może być to dziwne bo jak dotąd nie ma wspólnego mianownika dla obu tych teorii a jest on mocno poszukiwany.

Przyczyną tego faktu mogą być trzy.

  • nie można ich połączyć, co sugeruje moje błędne podejście i braki wiedzy.
  • jest on znany, tylko ja się na niego nie natknąłem, chociaż temat wertuje od kilku miesięcy.
  • nikt na to jeszcze nie wpadł, na taką oczywistą oczywistość.

Pierwsza opcja to moja porażka, druga sukces z trzecią mam problem.

Dopóki nie zweryfikuje powyższych wątpliwości to nie chce brnąć dalej z tematem. Chociaż wykluwają się pewne rozwiązania.

Jeżeli ktoś zdecyduje się odpowiedzieć na moje wątpliwości to proszę wyrozumiałość. 

Dodaj komentarz