Podsumowanie na dzień dzisiejszy mojej wiedzy i wniosków. Trochę po bandzie, ale kto głupiemu zabroni się wymądrzać. Są to raczej luźne hasła, bez rozwinięć.

Przymierzałem się zapoznać z matematycznymi definicjami równania pola OTW ale wymiękłem. Tensory i skalary mnie pokonały a czym bardziej w las tym więcej drzew. Prościej by było jak by mi ktoś to wytłumaczył, ale nie mam tego luksusu. Godzinka czy nawet kilka (dziesiąta) chyba też by nie pomogły. Zresztą może to i dobrze, bo jak bym w to standardowo głębiej wszedł to bym wjechał na wyrobione koleiny. Może to i by była szybsza i prostsza jazda, ale bardzo ciężko z tych kolein wyjechać. Dlatego bez tego bagażu można mieć świeży ogląd. Może jest to moje wytłumaczenie lenistwa i ułomności nie odrobienia tej lekcji.

Mam nadzieję, że po swojemu zrozumiałem przesłanki tego równania. Są to relacje między geometrią czasoprzestrzeni a masą i energią. Czyli zagęszczanie (ciśnienie) czasu i materiały w większym geometryczny wielowymiarowym układzie. Żeby to zrozumieć/spostrzec/ogarnąć trzeba się “wznieść” ponad trzy i cztery wymiary. Analogicznie jak z płaszczyzną (dwa wymiary) aby ją zaobserwować i ocenić trzeba na nią spojrzeć z pozycji przestrzennej czyli trzech wymiarów. Co do czwartego wymiaru to wiemy co nim jest – czas, ale co z następnym, co nim jest, coś co nie podlega czasowi i nie jest tak proste jak przestrzeń, masa czy energia ale w relacji z nimi. Tych ostatnich uwag raczej nie ma w tym równaniu.

Najbardziej intryguje mnie czas i to jest dość banalne stwierdzenie. Bo jest to chyba zagadnienie bardzo popularne a zarazem bardzo intrygujące fizyków i filozofów. Czy da się w ogóle “wyjść” poza czas. Czy jesteśmy w stanie zrozumieć i opanować przestrzeń ponadczasową. Czy po prostu jesteśmy więźniami czasu. Na dzień dzisiejszy mojej wnioski na jego temat.

Przestrzeń nie ma racji bytu bez czasu. Tym samym masa i energia. Obecna fizyka wraz z jej dotychczasowym zakresem raczej też nie. Matematyka już bardziej jest ponadczasowa. Kilka zdań uzmysławiających problem. Wszystko jest teraz nie ma przed i po. Nie ma kwestii poznawania wiesz-znasz-umiesz i już. Nie ma odległości bo nie ma czasu aby ją pokonać. Brak masy bo do jakiej objętości ją przyporządkować. Energia, w jakim czasie ją wyzwolić.

Fala czym jest. Fala dźwiękowa aby się rozchodzi potrzebuje ośrodka którym jest powietrze. Jego elastyczność-ciśnienie pozwala stworzyć falę. Co z falą elektromagnetyczną która nie potrzebuję (na dzień dzisiejszy) ośrodka – eteru, aby się rozchodzi. Czym są dwa pola elektryczne i magnetyczne które się w niej komutują, czy jest to obraz rzeczywisty fali czy tylko wyobrażenie, które się dało matematycznie opisać.

OK, prostszą cześć mamy za sobą pozostają zagadnienia mikro – mechanika kwantowa, ale to raczej byłby wpis dla wytrwałych. Dla mnie aby to opisać i dla czytelników aby to przeczytać :).

Może tymi moimi herezjami wzbudzam śmiech i litość fachowców. Jednak próbuję i przynajmniej za to mnie może trochę rozgrzeszą.

Dodaj komentarz