Staram się zrozumieć niektóre zagadnienia fizycznie, ale niekoniecznie móc je aparatem matematycznym zgłębić.  Raz że może już nie ten umysł żeby połykać dość skomplikowane formuły jak i również brak czasu aby to zrobić.  Może to wydawać się trochę dziwne mając na uwadze poziom dzisiejszej fizyki, o której przeważnie się mówi, że jest nie do pojęcia bez odpowiedniego instrumentu matematycznego. Nawet chodzą obiegowe teksty, w stylu „licz i się nie zastanawiaj bo i tak nie pojmiesz,  ważne że się zgadza”. Obecne pojęcia fizyczne są na tyle abstrakcyjne, że faktycznie jest z tym problem.  Jedynym moim plusem jest dobry zmysł geometryczny, jeżeli w ogóle można mówić o takim pojęciu. Geometria i trochę wyższe pojęcie topologia jest ważna i nie mówimy tu o geometrii euklidesowej, tylko 3 wymiarach i nie tylko na liczbach rzeczywistych. Geometria też jest dobra bo możemy sobie posprawdzać dla dwu i trzech wymiarach bo to jesteśmy naszymi zmysłami zweryfikować, dodanie następnych wymiarów nie stanowi problemu. Zresztą już w pierwszych klasach ogólniaka zafascynowany moim Atari 800XL robiłem programy i przekształcenia geometryczne jak się później okazało operowałem rachunkiem macierzowym :-). Rachunek ten jest bardzo pomocny przy różnego rodzaju przekształceniach przestrzennych. Zresztą OTW operuje na czasoprzestrzeń Minkowskiego, a przestrzeń Hilberta jest użyta w mechaniki kwantowej.  Dzisiaj jednak nie podejmuje się tego obliczać i wyprowadzać. Liczby zespolone też na szczęście mają swoją reprezentacje geometryczną i macierzową, które mogę pojąć.

Dodaj komentarz